Zimowisko - Biały Dunajec

Uwaga, otwiera nowe okno. Drukuj

 

Dzień 1 (15 styczeń) - wyjechaliśmy o godz. 21.30 sprzed kościoła Wniebowzięcia NMP, o godz. 22.00 razem z naszymi "ziomkami" z par. Chrystusa Dobrego Pasterza wyruszyliśmy do Białego Dunajca. Będzie nas wszystkich 56 osób (49 uczestników i 7 opiekunów -  2 księży, lekarz, psycholog szkolny i 3 instruktorów narciarstwa) - ks. Arkadiusz.

Dzień 2 (16 styczeń) - skoro świt, o godz. 6.15 byliśmy już w Białym Dunajcu. Zakwaterowaliśmy się w pokojach i zjedliśmy śniadanie. Pełni radości, chodź trochę zmęczeni, udaliśmy się do wypożyczalni po narty. Dobór butów, nart, kijków i kasków zajął nam czas do obiadu. Po smacznym obiedzie udaliśmy się na stok i pod czujnym okiem instruktorów jeździliśmy do godz. 17.00. Centrum dnia stanowila Eucharystia w malowniczym pensjonacie "Kominek" u p. Staszka gdzie nocujemy. Kolacja, wieczorek zapoznawczy i wspólna modlitwa zakończyły ten dzień pełen wrażeń. Jutro musimy być wypoczęci więc udajemy się na zasłużony nocny wypoczynek:) - ks. Arkadiusz.

Dzień 3 (17 styczeń) - dziś cały dzień spędziliśmy ucząc się jazdy na nartach - w końcu po to tu przyjechaliśmy:) Śniadanie, obiad i kolacja były czasem wytchnienia i nabrania sił fzycznych - efekty powoli już widać. Na Mszy Świętej nabieramy sił duchowych, aby Pan Bóg był obecny nie tylko w naszych modlitwach indywidualnych, ale i we wspólncie, którą w czasie tych dni wszyscy tworzymy. Po kolacji p. Marek Czarnacki, razem z Kubą (naszym drugim instruktorem narciarstwa) i Piotrkiem pokazali nam film instruktarzowy - jak prawidłowo jeździć na nartach. Po filmie obejrzeliśmy zdjęcia z naszych "wyczynów" na stoku - było dużo śmiechu. Na zakończenie dnia pani psycholog Swetla Wilczewska poprowadziła dla dzieci i młodzieży kalambury, gry i zabawy. Zmęczeni, ale szczęśliwi idziemy spać:) - ks. Arkadiusz.

Dzień 4 (18 styczeń) - mija kolejny dzień naszego zimowiska. Poranne śniadanie na którym trzeba było kilka osób przywołać do porządku, za głośne zachowaniu podczas ciszy nocnej, bardziej zmobilizowało niektórych do pracy nad sobą i własnymi słabościami. Do obiadu czas spędziliśmy na stoku, a po południu udaliśmy się do Zakopanego. Msza Święta w kaplicy na Krzeptówkach była bardzo ważnym przeżyciem duchowym. Następnie udaliśmy się na słynne Krupówki i tam spędziliśmy około 2 godzin kupując upominki. W drodze powrotnej obejrzeliśmy pięknie oświetloną Wielką Krokiew na której odbywał się trening przed piątkowymi i sobotnimi zawodami pucharu świata w skokach. Po kolacji bardziej wytrwali jeszcze raz udali się na stok, aby wieczorem "poszusować" sobie na nartach. Ci którym brakowało już sił na jazdę na nartach zostali w pensjonacie, aby obejrzeć "Smerfy". Powoli przygotowujemy się do spoczynku mobilizując do zachowywania ciszy nocnej bardziej rozgadanych uczestników:) - ks. Arkadiusz.

Dzień 5 (19 styczeń) - dzień dzisiejszy rozpoczeliśmy od porannej pobudki o godz. 7.30. Po śniadaniu udaliśmy się razem z instruktorami na stok, by dalej "szlifować" nasze umiejetności narciarskie. Po 3 godzinach ciężkiego treningu mieliśmy "uczte duchową - uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, po której udaliśmy się na obiad. Póżniej mieliśmy chwilę wytchnienia, po czym znów ruszyliśmy do ciężkiej pracy:), kształtowania umiejętności jeździeckich na nartach. Około godz. 17.30 mieliśmy radosny wieczór, na którym szczególnym zainteresowaniem cieszyło się malowanie twarzy. Po kolacji rozpoczeły się "pląsy" na dyskotece. Po całym dniu - umęczeni, ale także zadowoleni udajemy się na odpoczynek - ks. Krzysztof.

Dzień 6 (20 styczeń) - po śniadaniu w dniu dzisiejszym, tak jak w poprzednie dni, udaliśmy się na stok, który był wyjątkowo oblodzony po nocnej odwilży. Niestety było to nasze ostatnie wyjście "na narty", gdyż po obiedzie musieliśmy oddać sprzęt do wypożyczalni. Jeszcze przed obiadem uczestniczyliśmy w Eucharystii, w czasie której dziękowaliśmy Panu Bogu za naszych rodziców, rodzeństwo i bezpieczny pobyt na zimowisku. Z wypożyczalni sprzętu narciarskego udaliśmy się na termę "Bania" w Białce Tatrzańskiej. Wróciliśmy do miejsca noclegowego na kolacje, każdy z nas był już zmeczony, ale i bardzo zadowolony po całodniowych atrakcjach. Po kolacji był wspólny wieczór na którym uczestnicy dostali pamiątkowe dyplomy. Dzień zakończyliśmy modlitwą Apel Jasnogórski - ks. Arkadiusz.

Dzień 7 (21 styczeń) - wszystko co dobre szybko się kończy:( Nadszedł ostatni dzień zimowiska - powrót do domu. Wstaliśmy dziś nieco wcześniej o godz. 6.30 po czym zjedliśmy śniadanie. Po spakowaniu bagaży i sprzątnięciu pokoi udaliśmy się w drogę powrotną do Ostrowi. Po drodze zajechaliśmy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach, gdzie przewodnik zapoznał nas z historią tego miejsca i wspólnie odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Następnie zwiedziliśmy Wawel i udaliśmy się na Franciszkańską 3 pod "okno papieskie". Do Ostrowi przyjechaliśmy w godzinach wieczornych. Na koniec cóż powiedzieć? - szkoda, że następne ferie będą dopiero za rok !!! - ks. Arkadiusz.

Dziękuje p. Krzysztofowi Studnickiemu za pomoc w umieszczaniu zdjęć na stronie.

 

„Ostrowkie” zimowisko 2012

            W dniach 0d 15 do 21 stycznia dzieci i młodzież z Ostrowi Mazowieckiej uczestniczyły w obozie narciarskim w Białym Dunajcu. Organizatorami wyjazdu byli księża: ks. Arkadiusz Ryłka z par. Wniebowzięcia NMP i ks. Krzysztof Łapiński        z par. Chrystusa Dobrego Pasterza. Pierwszą osobą, którą spotkaliśmy był gazda Staszek, który przywitał nas serdecznie i wprowadził z humorem w góralski klimat. Grupa narciarzy była zróżnicowana wiekowo, dzięki czemu mogliśmy sprawniej razem funkcjonować i dużo uczyć się od siebie nawzajem. Codziennie wieczorem odbywały się gry i zabawy zorganizowane przez Panią Swietle Wilczewską, w których każdy z nas stopniowo ujawniał własne talenty. Młodzież okazała się bardzo aktywna i wykazywała wysokie umiejętności teatralne, plastyczne i sportowe. Dużą niespodzianką okazałą się wysokiej klasy kadra instruktorska, w której skład wchodzili: Monika, Dawid, Kuba z p. Marianem Czarnackim na czele. Byli to wysokiej klasy fachowcy, którzy włożyli całe swoje serce po to, aby nauczyć każdego z nas tego pięknego zimowego sportu, jakim jest narciarstwo. Zastosowany przez nich program ćwiczeń sprawił, że nawet nowicjusze, którzy nigdy wcześniej nie jeździli na nartach, już pod koniec drugiego dnia „szusowali” o własnych siłach. Codziennie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej i różnych nabożeństwach, modlitwach co przybliżało nas do Pana Boga. Mogliśmy podziwiać i chwalić  dobroć Boga w pięknie stworzonego świata patrząc na polskie góry. Szczególnym miejscem Mszy Świętej było Sanktuarium Maryjnym na Krzeptówkach. Jest to miejsce stanowiące wotum wdzięczności Maryi, które wznieśli górale za uratowanie życia Janowi Pawłowi II po zamachach z 13 maja 1981. Po tej Mszy Świętej udaliśmy się na Krupówki, gdzie każdy mógł sobie zakupić coś osobistego. Ostatniego dnia tuż po zdaniu sprzętu narciarskiego pojechaliśmy na nowo wybudowane termy w Białce Tatrzańskiej, gdzie spędziliśmy dwie i pół godziny kąpiąc się, zjeżdżając ze zjeżdżalni i wypoczywając w jacuzzi. W drodze powrotnej zajechaliśmy do Łagiewnik i na Wawel. W Łagiewnikach zwiedziliśmy liczne podziemne kapliczki m.in. kaplicę Św. Faustyny Kowalskiej, gdzie odmówiliśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Następnie udaliśmy się na Wawel, pod „okno papieskie” na Franciszkańską 3 i w dalszą drogę powrotną do Ostrowi Mazowieckiej. Szkoda że ferie trwają tak krótko. Aktywnie spędziliśmy 6 dni ferii zimowych, gdyż dzięki ks. Krzysztofowi i ks. Arkadiuszowi program zimowiska był bardzo bogaty, ciekawy i urozmaicony.                    

                                                                                                                                Mateusz Rosiński - uczestnik zimowiska